Kask dla dziecka będzie obowiązkowy od 2026 – wszystko, co musisz wiedzieć jako rodzic

Spis treści

Obowiązkowy kask dla dzieci od czerwca 2026 – co zmienia nowe prawo i jak wybrać kask, który dziecko naprawdę będzie nosić?

Materiał sponsorowany we współpracy z ABUS

Jeszcze do niedawna temat kasku w Polsce wyglądał dość klasycznie: większość rodziców wiedziała, że warto go zakładać, część dzieci jeździła w kasku regularnie, ale w wielu domach kończyło się na zasadzie „załóż, jak jedziesz dalej”. Problem w tym, że wypadki rzadko uprzedzają i prawie nigdy nie dzieją się wtedy, kiedy jesteśmy na nie przygotowani.

Dlatego właśnie nadchodząca zmiana w przepisach może okazać się jedną z ważniejszych, jeśli chodzi o poprawę bezpieczeństwa najmłodszych na rowerach i hulajnogach. Od czerwca 2026 roku kask przestaje być tylko dobrym pomysłem i w wielu sytuacjach stanie się po prostu obowiązkowy.

W tym artykule w prosty sposób wyjaśniamy:

  • od kiedy wchodzą nowe przepisy,
  • kogo dokładnie obejmują,
  • jakie przewidziano wyjątki,
  • oraz jak dobrać kask (dla dziecka i dorosłego), żeby był bezpieczny, wygodny i nie stał się kolejną rzeczą, która przeszkadza

Spis treści

Od kiedy kask będzie obowiązkowy?

Ustawa została ogłoszona 2 grudnia 2025 r., a przepisy dotyczące kasków zaczynają obowiązywać po 6 miesiącach, czyli od 3 czerwca 2026 r.

To właśnie od tego momentu jazda dziecka bez kasku będzie nie tylko ryzykowna, ale też niezgodna z prawem.

Kogo obejmuje obowiązek noszenia kasku?

Nowe przepisy dotyczą dzieci i młodzieży do 16. roku życia, które poruszają się:

  • rowerem,
  • rowerem z napędem (w rozumieniu przepisów),
  • hulajnogą elektryczną,
  • urządzeniem transportu osobistego (UTO).

Dziecko w foteliku też musi mieć kask

Ustawa doprecyzowuje również zasady przewożenia najmłodszych dzieci na rowerze.

Dziecko do 7 lat może być przewożone na rowerze (lub rowerze z napędem), ale pod warunkiem, że:

  • ma kask,
  • jest przewożone w bezpieczny sposób (np. w foteliku lub na dodatkowym siodełku).

To bardzo istotne, bo wiele osób do tej pory wychodziło z założenia, że skoro dziecko siedzi stabilnie w foteliku, to kask nie jest aż tak potrzebny. Problem w tym, że upadek roweru działa na wszystkich tak samo, niezależnie od tego, czy ktoś akurat pedałuje, czy jest pasażerem.

Czy są wyjątki? Tak, ale raczej „specjalne przypadki”

Prawo przewiduje wyjątek wtedy, gdy dziecko jest przewożone w rozwiązaniu, którego konstrukcja uniemożliwia użycie kasku, np. w systemie z pasami bezpieczeństwa, gdzie kask nie da się prawidłowo założyć.

W praktyce jednak większość popularnych fotelików czy przyczepek pozwala na jazdę w kasku, więc warto potraktować ten zapis raczej jako awaryjny wyjątek, a nie standardowe rozwiązanie.

Mandat do 100 zł, ale najważniejszy jest powód

Jeżeli osoba zobowiązana do opieki lub nadzoru dopuści dziecko do jazdy bez kasku, przepisy przewidują grzywnę do 100 zł.

Tylko że… prawda jest taka, że mandat jest tu najmniej istotny. Najważniejsze jest to, że urazy głowy należą do tych, które mogą mieć najpoważniejsze konsekwencje, a jednocześnie są tymi, którym naprawdę da się zapobiegać jeśli tylko kask jest dobrze dobrany i noszony obowiązkowo.

Dlaczego kask jest ważny nawet „na spokojnej trasie”?

Wypadki dzieci na rowerze czy hulajnodze najczęściej nie są wynikiem szaleńczej prędkości, tylko zupełnie zwyczajnych sytuacji, które zdarzają się każdemu:

  • poślizg na piachu,
  • mokra kostka,
  • liście na asfalcie,
  • źle oceniony zakręt,
  • krawężnik, którego nie było widać,
  • nagłe hamowanie, bo ktoś wybiegł na ścieżkę.

I właśnie w takich momentach kask ma największy sens, bo nie chodzi o to, żeby dziecko jeździło odważniej, tylko o to, żeby w razie wywrotki miało realną ochronę tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna.


Jak wybrać kask dla dziecka, żeby nie było codziennej walki?

To jest ten punkt, w którym rodzice najczęściej mówią: „No dobra, ale mój syn/córka i tak nie będzie chciał(a) tego nosić”. I wiesz co? Często to nie jest kwestia charakteru dziecka, tylko tego, że kask jest źle dobrany.

Bo jeśli kask:

  • zsuwa się na oczy,
  • uciska skronie,
  • jest za ciężki,
  • grzeje jak czapka zimą,
  • albo trzeba go poprawiać co 2 minuty…

…to dziecko po prostu zaczyna go traktować jak coś, co przeszkadza w jeździe, zamiast jak coś, co daje komfort i bezpieczeństwo.

Dlatego dobry kask dla dziecka powinien spełniać kilka warunków.

1) Dopasowanie i regulacja – czyli „kask ma siedzieć, a nie być”

Najważniejsza rzecz: kask musi pasować do głowy, a nie tylko mieścić się na głowie.

W praktyce oznacza to:

  • dobrze dobrany rozmiar (najlepiej po zmierzeniu obwodu głowy),
  • stabilne trzymanie się na potylicy,
  • brak luzu na boki,
  • możliwość szybkiej regulacji.

W kaskach ABUS bardzo dobrze wypadają systemy regulacji, które pozwalają precyzyjnie dopasować kask nawet wtedy, gdy dziecko ma drobną głowę lub jest pomiędzy rozmiarami. I to jest ogromna przewaga, bo jeśli kask się przesuwa, to nie tylko irytuje dziecko, ale też przestaje działać tak, jak powinien w razie upadku.

Warto też zwrócić uwagę na to, że wygodny system dopasowania sprawia, że dziecko może nauczyć się regulacji samodzielnie, a to automatycznie buduje nawyk: zakładam, dopinam, jadę nawet jeśli rodzica nie ma w pobliżu.

2) Paski i zapięcie – detale, które robią różnicę

Kask może być świetny na papierze, ale jeśli zapięcie jest niewygodne albo paski dziwnie układają się przy uchu, dziecko będzie marudzić.

Dlatego warto zwrócić uwagę na:

  • miękkie wykończenie pasków,
  • wygodne zapięcie pod brodą,
  • łatwość zapinania w rękawiczkach (zimą) albo małymi palcami (u młodszych dzieci).

ABUS jest marką, która od lat projektuje kaski w taki sposób, żeby były możliwie bezproblemowe w codziennym użyciu i sprawiały, że użytkownicy przestają nawet zauważać, że je mają na głowie.

3) Wentylacja i lekkość – bo komfort to większa szansa, że dziecko będzie nosić kask

Jeśli dziecko jeździ wiosną i latem, to brak wentylacji oznacza jedno: kask po kilku minutach zaczyna przeszkadzać. Dziecko zaczyna się pocić i traktować kask jak przykry obowiązek.

Dlatego dobra wentylacja (czyli odpowiednio zaprojektowane otwory) jest bardzo ważna, szczególnie u aktywnych dzieci, które potrafią jeździć długo, szybko i intensywnie.

Wiele modeli ABUS ma przemyślaną wentylację i lekką konstrukcję, co sprawia, że kask nie daje uczucia „ciężkiej czapy” i jest znacznie łatwiejszy do zaakceptowania.

4) MIPS – czyli dodatkowa ochrona przy typowych upadkach

To jeden z tych tematów, o których rodzice coraz częściej słyszą, ale nie zawsze wiedzą, co to realnie daje.

W skrócie: wiele upadków wygląda tak, że głowa uderza pod kątem, a nie prosto. Wtedy oprócz samego uderzenia pojawia się też ruch skrętny (rotacyjny), który może być niebezpieczny.

Dlatego kaski z systemem redukującym siły rotacyjne, takim jak MIPS, są bardzo cenione, szczególnie w przypadku dzieci, które potrafią „przewrócić się w najbardziej kreatywny sposób”.

ABUS ma w swojej ofercie kaski dziecięce z MIPS, co jest dużą zaletą, jeśli chcesz kupić kask z wyższej półki bezpieczeństwa, a nie tylko pierwszy lepszy, byle był.

5) Widoczność – szczególnie na osiedlu i w mieście

Dzieci często jeżdżą po południu, gdy:

  • słońce już jest nisko,
  • robi się szaro,
  • w cieniu między blokami jest ciemniej,
  • kierowcy mają gorszą widoczność.

Dlatego bardzo dobrym rozwiązaniem są kaski z dodatkowymi elementami poprawiającymi widoczność, np. odblaskami albo światłem.

W wybranych modelach ABUS znajdziesz zintegrowane tylne światło LED, które działa dokładnie tam, gdzie powinno bo na wysokości głowy, czyli w miejscu, które jest dobrze widoczne dla innych uczestników ruchu. To ma znaczenie nie tylko na drodze, ale nawet na ścieżkach rowerowych czy przejazdach przez przejścia.

6) Wygląd też ma znaczenie (tak, naprawdę)

Dorośli czasem udają, że „to nieważne”, ale dzieci mają swoje zdanie i potrafią je jasno wyrazić.

Jeśli kask wygląda fajnie i pasuje do roweru, hulajnogi czy stylu dziecka, to szansa, że będzie noszony, rośnie o połowę.

Dlatego najlepsza strategia jest prosta:

  • Ty wybierasz kaski bezpieczne i jakościowe,
  • dziecko wybiera ten, który mu się podoba.

Wtedy wszyscy wygrywają.

A co z dorosłymi? Przepisy ich nie zmuszają, ale rozsądek już tak

Nowe prawo dotyczy dzieci do 16 lat, ale jeśli chcesz, żeby dziecko traktowało kask jako coś normalnego, to najprostsza metoda działa od lat: rodzic też jedzie w kasku.

Bo dzieci nie uczą się na hasłach typu „bo tak trzeba”, tylko na tym, co widzą.

A jeśli dorosły jeździ:

  • po mieście,
  • na e-bike’u,
  • na rowerze trekkingowym,
  • na szosie,
  • albo choćby rekreacyjnie w weekend,

…to kask jest inwestycją, która w razie jednej wywrotki może okazać się najważniejszym zakupem w całym sezonie, jeśli nie w całym życiu.

ABUS ma bardzo szeroką ofertę także dla dorosłych – od modeli miejskich po sportowe – dzięki czemu spokojnie można dobrać kaski dla całej rodziny, w podobnym standardzie jakości i bezpieczeństwa.

Jak przekonać dziecko do noszenia kasku? To działa najlepiej

Jeśli chcesz, żeby kask nie był tematem codziennych negocjacji, trzy zasady są najskuteczniejsze:

  1. Kask jest tak oczywisty jak pasy w samochodzie – bez niego nie ruszamy.
  2. Dziecko ma wybór w granicach bezpieczeństwa – wybiera model, ale z listy, którą Ty akceptujesz. Zaangażuj dziecko w wybór kasku, to zwiększy chęć jego noszenia.
  3. Rodzic daje przykład – bo to jest najszybszy sposób na wyrobienie nawyku, a do tego inwestycja w zdrowie całej rodziny.